napis.png
     

Nasze newsy

Newsy z BSI www.Baptysci.pl

Biuletyn - Subskrypcja

Jeśli chcesz otrzymywać nasz Biuletyn - informacje o nowościach, konkursach itp. w naszym serwisie - zamów subskrypcję naszego Biuletynu. (Subskrypcja jest bezpłatna.)








Strona główna arrow Słowo Prawdy arrow Tematycznie arrow Życie chrześcijan arrow Najmłodszy kościół w najmłodszym polskim mieście
Najmłodszy kościół w najmłodszym polskim mieście Drukuj E-mail
Autor: Agata Fryś i Tomasz Krążek   
Thursday, 10 December 2009
...czyli o placówce w Bornem Sulinowie!

Bóg nie jest ograniczony czasem, ale go wspaniale wykorzystuje. Między innymi, Pan stworzył placówkę KChB w Bornem Sulinowie w 2004 roku, przez co nas, jej członków, obdarzył niezwykłym błogosławieństwem. Jesteśmy wyjątkowo młodą społecznością. Średnia wieku wynosi niewiele ponad 20 lat. Cieszymy się, że możemy od młodości tworzyć wspaniały cud Bożej łaski, Kościół Jezusa Chrystusa!

Oto nasza historia:

Zacząć od zera

Jesteśmy wyjątkowo młodą społecznością w najmłodszym polskim mieście

W 2003 roku, tuż po powrocie ze szkoły biblijnej w Szwecji, Tomasz Krążek wraz ze świeżo poślubioną Iwonką zaczęli poszukiwać odpowiedniej służby. Pan postawił przed nimi możliwość założenia nowego zboru przy współpracy z Ligą Biblijną. Młodzi, niedoświadczeni, bez pewnych środków do życia, byli przerażeni tą perspektywą. Bóg jednak w modlitwach odpowiadał, że jest to Jego plan. Wybór padł na najmłodsze polskie miasto - Borne Sulinowo. Decyzja, że ma to być akurat to miejsce, została podjęta z kilku powodów: w Bornem Sulinowie nigdy wcześniej nie istniała żadna ewangeliczna wspólnota; miasteczko było uważane za martwe, pozbawione szans na rozwój; jest położone niedaleko Szczecinka, gdzie mieszkali Tomek z Iwonką, co pozwalało Iwonie skończyć ostatni rok szkoły. Tomasz został powołany na misjonarza i przyjęty przez Ligę Biblijną na dwuroczny program zakładania zborów.

W grudniu 2003 roku Tomek z Iwonką zorganizowali w Bornem Gwiazdkową Niespodziankę, dzięki czemu nawiązali pierwsze kontakty z Borneńczykami. Od stycznia 2004 roku Tomasz zaczął dojeżdżać do miasteczka przynajmniej 4 razy w tygodniu. Spotykał się z kilkoma rodzinami w ich domach, aby wspólnie czytać Pismo, prowadził w Miejskim Domu Kultury Dyskusyjny Klub Filmowy i chodził po ulicach głosząc ewangelię. Pod koniec kwietnia przyszło zniechęcenie. Para zaczęła modlić się o dwie sprawy: by mogli się jak najszybciej przeprowadzić do Bornego, oraz by Pan przysłał dodatkowe osoby do pracy. Bóg niemalże natychmiast odpowiedział na modlitwy. Wkrótce przysłał rodzinę  misjonarzy z USA, oraz misjonarkę z Kanady.

Wszyscy przeprowadzili się do Bornego Sulinowa w czerwcu 2004 roku. Podczas wakacji przeprowadzono wiele służb: półkolonie dla młodzieży, półkolonie dla dzieci, koncert, lekcje języka angielskiego, spotkania biblijne. I tak 29.09.2004 w Domu Kultury odbyło się pierwsze publiczne nabożeństwo.

Obecnie jesteśmy placówką Kościoła Chrześcijan Baptystów w Chojnicach, ciesząc się z duchowej opieki, którą otacza nas, jako bardziej doświadczona wspólnota.

 

Dach nad głową

Aktualnie nie mamy swojego budynku kościelnego, ale zawsze mamy się gdzie spotkać. Pan daje nam możliwość wynajmowania sali w Inkubatorze Przedsiębiorczości. Odbywają się w niej nabożeństwa, spotkania młodzieżowe, próby muzyczne i teatralne. Czasem doskwiera cieknący sufit, alarm włączający się bez powodu, czy brak ciepłej wody... Lecz jest to niesamowity dowód na to, iż  kościół tworzą ludzie, a nie ściany! Często spotykamy się także w naszych mieszkaniach, w pokojach wynajmowanych przez jedną z Sióstr czy w budowanej pizzerii.

 

„Byście jednymi ustami wielbili Boga”

Bóg daje nam wszystko, czego potrzeba, byśmy wspólnie Go uwielbiali – daje nam siebie. Dzięki temu mamy wiele okazji, by spotykać się na Jego chwałę. Tworzymy pięć domowych grup biblijnych: cztery młodzieżowe i jedną grupę dorosłych, w których spotykamy się każdego tygodnia. Dzięki przywódcom naszego zboru mamy okazje uczestniczyć w Zborowej Szkole Biblijnej; ostatni cykl zajęć prowadzony przez Davida Begera dotyczył Teologii Reformowanej. Przykościelną grupą M.O.C. (Młodzi Oddani Chrystusowi) gromadzimy się także na spotkaniach modlitewno- organizacyjnych, na których zajmujemy się wzajemnym wzrostem i planowaniem służby. Nasza grupa muzyczna od początku jesieni rozpoczęła regularne próby, by wykorzystać dary Pana i oddać Jemu to, czym nas obdarzył.Ewangelizacja

Pan niezmienne powołuje nas do głoszenia Jego imienia. Staramy się więc działać tak, by móc nieść ewangelię na cały świat. W każdy piątek spotykamy się na CKM-ie: Chrześcijańskim Klubie Młodzieżowym. Jest to czas poświęcony osobom spoza Kościoła, które są zainteresowane Chrystusem i Jego Słowem. Zajmujemy się wspólnymi zabawami, rozmową, śpiewamy także pieśni chrześcijańskie, modlimy się i uczestniczymy w dyskusji przygotowanej przez Pastora.

 

Działamy w M.O.C.y  CKMu

Staramy się także co jakiś czas tworzyć akcje ewangelizacyjne, które zachęcą do poznania Jezusa. Wiosną 2008 roku stworzyliśmy projekt „Młodzi mogą”, na który dostaliśmy dofinansowanie z programu „Make a Connection”. Projekt skierowany był do młodzieży z naszego miasteczka i składał się z 3 podstawowych sekcji: koszykówki, sekcji gier i zabaw oraz sekcji dyskusyjnej. Dzięki trwającym 4 miesiące zajęciom kilka osób uznało Jezusa za Zbawiciela i Pana swojego życia.

W tym roku zajęliśmy się dziećmi i młodzieżą z pobliskiej wsi Łubowa. Dzięki współpracy z miejscowym Zespołem Szkół, z organizacją International Messengers, oraz przyjazdowi amerykańskich misjonarzy, półkolonie trwające 10 dni (przełom czerwca i lipca) obfitowały w Boże działanie. Wspólne zabawy, gry, śpiewanie pieśni, wieczór skeczów i talentów, projekcja filmu, nasze świadectwa nawrócenia, rozmowy w grupach i indywidualne były wspaniałą okazją do pokazania dzieciom (w dużej części z rodzin patologicznych), że jedyną nadzieją jest Jezus Chrystus.

Przez całe wakacje kontynuowaliśmy misję jeżdżąc co tydzień do Łubowa, by pograć, pośpiewać, mówić o Bożym planie zbawienia. We wrześniu jeden z naszych Braci, Szymon (mieszkaniec tej wsi, nawrócony podczas projektu „Młodzi Mogą”) prowadził tam z siódemką osób zainteresowanych bliższym poznaniem Boga spotkania biblijne, które będzie kontynuował Pastor Tomasz. Pismo Święte będzie zgłębiane... w starym chlewiku (ale już bez świń) w gospodarstwie jednego z chłopców.

 

Tor przeszkód

W małych miejscowościach trudno liczyć na wszechobecną w dużych miastach tolerancję. Nasz zbór miał okazję doświadczać wielu przeszkód ze strony niechrześcijan już od początku służby. Sąsiad Tomasza i Iwonki oskarżał ich o przetrzymywanie i narkotyzowanie dzieci. Bóg jednak wykorzystał to ku dobremu - dzięki spotkaniom z urzędnikami, w których Pastor musiał obronić się przed zarzutami, jedna z pracownic UMiG poznała Boga i oddała swoje życie Chrystusowi! Podobna sytuacja powtórzyła się także podczas wyżej opisanej służby w Łubowie. Kłamstwa na temat naszej działalności, kazania księdza o „sekcie” i napieranie wsi na Panią Dyrektor Zespołu Szkół, uniemożliwiły nam dalszą współpracę ze szkołą i oficjalne spotkania z tamtejszą młodzieżą.

Nasi zborownicy trafiają na ów „tor przeszkód” w domu, szkole i pracy. Kilkoro licealistów ma zakaz wzięcia chrztu, parę młodszych osób nie może uczęszczać na nabożeństwa i spotkania młodzieżowe, są też tacy, których wyjście z domu z Biblią już jest gromione przez rodzinę. Księża w szkole także dają o sobie znać, przestrzegając przed baptystami i szerząc na lekcjach religii nieprawdziwe wiadomości o członkach naszego zboru. Dorośli nie mają łatwiej; czasem współmałżonkowie są przeciwni ich zaangażowaniu w Kościół, innym razem szefowie wykazują się nietolerancją.

Te lokalne i domowe prześladowania są dla nas jednak zawsze niezwykłym błogosławieństwem, przynoszącym głębsze poznanie Pana i uczące wytrwałości.Dom modlitwy

Mamy tak wiele powodów do wdzięczności, spraw, za które chcemy przeprosić i ogromną potrzebę ciągłej Bożej opieki, że nie moglibyśmy obyć się bez wspólnych modlitw. By porozmawiać z Bogiem spotykamy się parami na spacerach modlitewnych, oraz grupowo na nieregularnych wieczorach modlitewnych. Nasza młodzież organizuje także w swoich szkołach „przerwę modlitewną”, na której wspólnie wołają do Pana. Zawsze otrzymujemy odpowiedź, choć może nie zawsze taką, jakiej byśmy oczekiwali.

Rozmowy z Bogiem w imieniu Jezusa, miały od początku ogromne znaczenie. Bez nich Tomasz i Iwonka Krążek nie wybraliby Bornego Sulinowa, bez nich nie podjęlibyśmy wielu służb, nie doświadczylibyśmy tak wielkiego działania Bożego. Modlitwy dały nam pewność w wielu sprawach zborowych, ale także indywidualnych, jak praca czy studia.

 

Współpraca się opłaca

Nasz zbór jest uzależniony: i od naszego Zbawiciela, i od siebie nawzajem. Bóg w niezwykły sposób wyposaża nas, byśmy mogli dzielić się tym co mamy. Potrzebujemy siebie, podobnie jak pierwsi chrześcijanie.

Dowodzi tego choćby fakt, iż czworo z naszej młodzieży, z której część była w trudnej sytuacji rodzinnej, inni finansowej, mogło zamieszkać w mieszkaniu Siostry Agnieszki, która z radością dzieli się tym, co dał jej Pan. Innym przykładem jest moja sytuacja: w chorobie zbór pomógł mi zarówno duchowo, jak i finansowo. Jeden z Braci znalazł dla mnie sprzęt ułatwiający codzienność z cukrzycą, cały zbór, jak i pojedyncze osoby opłacają specjalne sensory, a przede wszystkim jestem wciąż objęta modlitwą o moje zdrowie.

Więcej można przeczytać na www.prosze-o-modlitwy.blogspot.com

Zapraszamy także na stronę naszej grupy młodzieżowe M.O.C. (Młodzi Oddani Chrystusowi): www.mocni.socjum.pl

 

 

« wstecz   dalej »

Statystyki

Użytkownicy: 516
Nowości: 1358
Odsyłacze: 0
odwiedzających: 6515190

Kto jest online

Odwiedza nas 402 gości