|
Strona 3 z 6 Małe obawy Bóg jest Bogiem małych obaw. W 33 wersecie czytamy o ludziach, którzy poszli za Jezusem na drugą stronę jeziora. Jezus cały dzień nauczał tych ludzi, a teraz zbliżał się wieczór. Podchodzą uczniowie i przerywają Jezusowi. Mówią, że czas już skończyć i rozesłać ich do domów. Nie mają żadnego jedzenia, by nakarmić ludzi. Uczniowie obawiają się, że nie będą mogli im pomóc. Ludzie podążali za Jezusem cały dzień. Nie wzięli ze sobą w podróż żadnego jedzenia. Byli około 15 km od swoich domów. Dookoła nie było żadnych sklepów z jedzeniem. Uczniowie byli wypełnieni zwątpieniem i strachem. Czy kiedykolwiek wypełniały cię zwątpienie i obawy? Czy masz zmartwienia w swoim życiu? To wyzwania, przed którymi stoi każdy chrześcijanin – jak bardzo martwisz się w życiu. Przeciwieństwem martwienia się jest ufność. Czy kiedykolwiek patrząc na jakąś sytuację w swoim życiu zacząłeś się bać i zwyciężyło zwątpienie? Czy w twojej rodzinie, wśród twoich przyjaciół jest ktoś nie zbawiony i zastanawiasz się, czy kiedykolwiek się nawróci? Czy chorujesz i zastanawiasz się, czy twój stan się pogorszy, czy poprawi? Czy boisz się czasem otworzyć list, ponieważ w środku znajduje się rachunek? Czy czasem szacujesz czas życia, jaki pozostał ci jeszcze na tym świecie? Czy patrzysz na cały świat i zastanawiasz się dokąd on zmierza? Pytam dziś o to: czy masz jakieś obawy, strach? Wszyscy je mamy. Bądźmy szczerzy. Obawa przed nieznanym jest częścią życia na tym świecie. Nie ma się czego wstydzić, że mamy wątpliwości i troski. Wszyscy się z nimi zmagamy. Pytanie natomiast, w jaki sposób to robimy. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynamy postępować i myśleć tak jak uczniowie. Oni mieli przed sobą Pana chwały. Ale nie wierzyli, że On może zaradzić tej sytuacji. W ich oczach wyglądała na nierozwiązywalną. Nie przychodzili do Jezusa w wierze. Przychodzili do Niego w strachu. Mówili: Panie, ten problem jest dla Ciebie zbyt wielki. Roześlij ludzi do domów, a nie będziemy mieli problemu. Może nigdy tych słów nie wypowiedziałeś, ale czasem nie przynosimy naszych problemów do Pana, bo myślimy, że jesteśmy zbyt mali dla Boga. Już zadecydowaliśmy, że Bóg nie może nic z tym zrobić. Jesteśmy pełni wątpliwości. Wątpimy, czy Bóg jest w stanie nam pomóc. Zamiast przychodzić do Jezusa z sercem mówiącym: „Panie wierzę Ci. Jest to wielki problem. Ale dla Ciebie to nic”, jako chrześcijanie często nosimy ze sobą brzemię problemów. I pozwalamy, aby wysysały z nas życie. Bóg mówi: przynieś ciężary do mnie. Ale my mówimy: nie, wszystko w porządku, te problemy są zbyt duże dla Ciebie. Albo zbyt małe. Stajemy się słabi, przytłoczeni, i przepełnieni zmartwieniami. Czy wiesz, że kiedykolwiek chrześcijanin się martwi, Biblia nazywa to grzechem? Mówi o tym List do Rzymian (14,23). Co nie pochodzi z wiary, jest grzechem. Pan naucza, aby ufać Mu w każdym czasie. Aby odmawiać zmartwieniu miejsca w naszym życiu. Jest to wyzwanie dla nas na każdy dzień. Jezus jest Panem małych obaw. Wiem co teraz myślisz: „Nie masz pojęcia, przez co ja przechodzę. Nic nie wiesz o moim życiu”. To prawda. Ale powiem ci jedną rzecz. Pan, który nakarmił tłum tamtego dnia może pomóc tobie z twoimi wielkimi problemami. Taką samą postawę niewiary miało 10 szpiegów, którzy poszli zbadać krainę Kananejczyków. Zobaczyli wielkich olbrzymów. Powiedzieli: nie dbamy o to kim jest Bóg, On nie jest na tyle wielki. Niezależnie od tego, jakie masz dziś troski – jakby z twojej perspektywy nie były ogromne – kiedy umieścisz je w rękach wielkiego Boga, nasze problemy stają się małe. Jeśli Bóg może stworzyć wszechświat z niczego, to na pewno może zaradzić twojej dzisiejszej potrzebie. Jeśli potrafił zachować Szadracha, Meszacha i Abed-Nego w piecu ognistym, to na pewno może zatroszczyć się o ciebie. Jeśli potrafił zachować Daniela w jamie lwiej... Byłem w zoo. Przyjrzałem się lwom. Lew mruknął. Kiedy ja ryknąłem na lwa, on się tylko oblizał: chodź tutaj... Patrząc po ludzku Daniel nie mógł ostać się przy życiu w towarzystwie lwów. Niezależnie od obaw, jakie dziś żywisz zachęcam, abyś oddał je Panu. Jeśli Pan mógł wykarmić 3 miliony Żydów na pustyni przez 40 lat, może zatroszczyć się o ciebie. Jeśli może pokonać grzech, śmierć i piekło, grób i Szatana za pomocą starego, chropowatego krzyża i pustego grobu, może zatroszczyć się o ciebie. Bóg, który chce ciebie zbawić i zachować, na pewno może się o ciebie zatroszczyć. Czegokolwiek się dziś boisz – przynieś to Jemu i pozostaw to Jemu. On może wszystko.
|