| Kiedyś w rozmowie ze mną powiedział: „Nie jestem wielkim kaznodzieją. Jeżeli Bóg dał mi jakiś dar, to jest to dar, który apostoł Paweł nazywa darem napominania, zachęcania, wzywania ludzi do wiary w Jezusa Chrystusa” | | Gdy 83-letni ewangelista baptystyczny stanął za kazalnicą na stadionie w Dallas, aby głosić Słowo Boże, wszyscy obecni powstali, by owacyjnie go przywitać. Tamtejszy stadion, posiadający 65.000 siedzących miejsc, na wieczorze młodzieżowym 19 października ub. r. był wypełniony po brzegi. Obsługa zamknęła drzwi wejściowe, gdy na stadion weszło 70.000 osób, dalsze 15.000 znalazło się w deszczu za bramą, na przylegającym parkingu. Graham z mocą zwiastował Słowo do młodzieży. Mówił o tym, że będąc młodym człowiekiem nie interesował się zbytnio Kościołem Ale gdy świeckie środki przekazu zaczęły wyśmiewać przybyłego ewangelistę, z ciekawości poszedł go posłuchać. Po kilku wieczorach ewangelizacyjnych, gdy zostało skierowane wezwanie do przyjęcia Chrystusa, 17-letni Billy Graham wyszedł do przodu i do tej chwili nie zmienił swojej decyzji. Słysząc to świadectwo zebrany na stadionie tłum wzniósł radosny okrzyk! | Billy Graham wezwał młodych ludzi do oddania się Jezusowi. Swoje zwiastowanie oparł o tekst biblijny mówiący o bogatym młodzieńcu, który zachowywał wszystkie przykazania, ale nie był całkowicie oddany Bogu. Graham wzywał młodzież, by poświęciła swoje życie Chrystusowi przez wyznanie swoich grzechów, przyjęcie Chrystusa jako swego osobistego Pana i Zbawiciela, służbę Chrystusowi w społeczności najbliższego zboru i publiczne wyznawanie swojej wiary. Choć zaproszenie do podjęcia takiej decyzji i wyjścia do przodu nie wyróżniało się wielką uczuciowością, było bardzo wyraźne i proste... | | ...i tysiące z całego stadionu ruszyły w kierunku murawy na jego środku! Młodzi ludzie rzeczywiście, jak powiedział Graham, poszukują akceptacji, miłości, przebaczenia, czegoś, co pomogłoby im przezwyciężyć swoją samotność. Jakże miło było widzieć tysiące tych, którzy spontanicznie odpowiedzieli na wezwanie do naśladowania Chrystusa! Gdy wracałem do swego autobusu, zauważyłem setki autobusów i minibusów wielu zborów baptystycznych. Był to znak tego, że wiele zborów poważnie potraktowało konfrontację swojej młodzieży z wymaganiami Chrystusa. Dlaczego Bóg nadal posługuje się Billym Grahamem, tym 83-letnim ewangelistą - myślałem. Z wielu powodów. 1. Głównym tematem jego zwiastowania jest Chrystus. Billy Graham zwiastuje wezwanie Jezusa Chrystusa do przyjścia i naśladowania Go. Graham zwiastuje krzyż i zmartwychwstanie, a nie poselstwo dobrego samopoczucia, zdrowia i bogactwa! 2. Pokora. W wieku 83 lat ten kapelan całego narodu, ewangelista całego świata, popularna postać religijna, przyjaciel światowych przywódców politycznych, miałby czym się chlubić Ale nie robi tego! To ze względu na pokorę Bóg nadal posługuje się tym człowiekiem! Będąc misjonarzem we Wschodniej Europie dobrze pamiętam, jak wielu przywódców wszystkich denominacji wyznaniowych wypowiadało się na temat jego pokory - wszyscy przywódcy religijni powinni pójść za tym dobrym przykładem! 3. Tematem jego zwiastowania jest miłość. Gdy różni przywódcy religijni spierają się ze sobą lub zwalczają innych, Billy Graham nie atakuje i nie potępia innych religii czy ich przywódców. Nie wyraża się lekceważąco o innych tradycjach, lecz jest pozytywny i zawsze wywyższa Chrystusa. Jest posłuszny nakazowi Chrystusa do wzajemnej miłości. Jego zwiastowanie można byłoby podsumować słowami baptystycznej pieśni: „Tematem jest miłość”. 4. Prawość, uczciwość. Gdy jako młody misjonarz w latach siedemdziesiątych odwiedziłem Polskę, starszy wiekiem pastor baptystyczny ostrzegał mnie: „Uważaj! Powodem większości upadków przywódców religijnych są pieniądze albo seks!” Billy Graham jest przykładem moralnej prawości. Jego ewangelizacyjna organizacja pod względem finansowym jest dla wszystkich dostępna do sprawdzenia i skrupulatnie uczciwa w księgowości i zarządzaniu finansami. Jego wierność w małżeństwie wobec swojej kochanej żony Ruth, która obecnie niedomaga z powodu słabego zdrowia, jest przykładem zakochania i wiernej miłości. 5. Świadome korzystanie z daru Bożego. Popularni przywódcy religijni są narażeni na wiele pokus przejścia do politycznych, edukacyjnych lub przywódczych pozycji w świeckich instytucjach. Billy Graham nie poddał się tym pokusom. Wprost przeciwnie, bardzo świadomie stara się być wierny w korzystaniu z daru i powołania na ewangelistę. Kiedyś w rozmowie ze mną powiedział: „Nie jestem wielkim kaznodzieją. Jeżeli Bóg dał mi jakiś dar, to jest to dar, który apostoł Paweł nazywa darem napominania, zachęcania, wzywania ludzi do wiary w Jezusa Chrystusa”. I Billy Graham nadal wzywa mężczyzn, kobiety i młodzież do Chrystusa: „Przyjdź i oddaj swoje serce Chrystusowi! Kimkolwiek jesteś na tym wielkim stadionie, przyjdź. Jeżeli jesteś tu z przyjaciółmi lub swoją rodziną, oni poczekają. Za ciebie Chrystus poszedł aż na Golgotę. Chrystus zawsze wzywa do publicznego okazania wiary. Przyjdź! Wyznaj swoje grzechy, przyjdź i oddaj swoje serce Chrystusowi!” I w Dallas, stanie Teksas, tysiące ludzi wyszło do przodu, aby poddać swoje życie Chrystusowi. I rzeczywiście, jeżeli mężczyźni i kobiety są w swoim życiu wierni Bożemu powołaniu, On posłuży się nimi! Billy Graham przemawiał na każdym Światowym Kongresie Baptystów w latach od 1950 do 1985. Nadal zachęca wszystkich do wspierania Światowego Związku Baptystycznego. Ostatnio napisał: „Całym sercem akceptuję działania Światowego Związku Baptystycznego i przyrzekam swoje po-parcie. Zachęcam was do tego samego. Na całym świecie nie znam innej organizacji, która służyłaby tak skutecznie jak Światowy Związek Baptystyczny. Czasem jest on jedynym kanałem, przez który do zborów, znajdujących się krajach wrogo do nich usposobionych, może dotrzeć pomoc”. (tł. KW) Autor jest Sekretarzem Generalnym Światowego Związku Baptystycznego tłum. Konstanty Wiazowski |