napis.png
     

Nasze newsy

Newsy z BSI www.Baptysci.pl

Biuletyn - Subskrypcja

Jeśli chcesz otrzymywać nasz Biuletyn - informacje o nowościach, konkursach itp. w naszym serwisie - zamów subskrypcję naszego Biuletynu. (Subskrypcja jest bezpłatna.)








Strona główna arrow Słowo Prawdy arrow Tematycznie arrow Współczesność arrow Dlaczego pacyfizm jest złą odpowiedzią na zło?
Dlaczego pacyfizm jest złą odpowiedzią na zło? Drukuj E-mail
Autor: Włodek Tasak   
Tuesday, 17 January 2006
Spis treści
Dlaczego pacyfizm jest złą odpowiedzią na zło?
Czym jest pacyfizm?
Kosztowne umiłowanie pokoju
Wietnam - kto przegrał tę wojnę?
Pytania, których nikt nie stawia
Jezus - patron pacyfistów?
Dlaczego pacyfizm jest niebezpieczny?
Nie czas na wygodną neutralność
Przypisy

Przypisy:

1. Różnica pomiędzy jednym a drugim dotyczy przede wszystkim poziomu zaangażowania i środków użytych do wyrażania swoich poglądów. Mówiąc krótko: pierwsi dają znać o sobie w sondażach opinii publicznej, drudzy na demonstracjach antywojennych. Istota stanowiska wobec danego problemu jest zaś taka sama, dla jasności wykładu nie będę więc rozróżniał pomiędzy obydwoma znaczeniami tegoż pojęcia.

2. W tym momencie pacyfiści z charakterystyczną dla siebie dezynwolturą dla realiów wojskowych przywołują przykład niepotrzebnych ich zdaniem ofiar Hiroszimy i Nagasaki. Tymczasem - jakkolwiek brutalnie to zabrzmi - ofiara 200 tysięcy Japończyków, jacy zginęli wówczas w wyniku użycia tam bomb atomowych, jest najniższą możliwą ceną zakończenia wojny z Japonią bez konieczności lądowania na jej wyspach macierzystych i zdobywania ich - co skończyłoby się bezprzykładną rzezią po obu stronach, według ostrożnych szacunków mogącą kosztować obie strony znacznie ponad milion ofiar.

3. Wietnam w 1954 r. został podzielony na prosowiecki komunistyczny północny (Demokratyczna Republika Wietnamu) mający stolicę w Hanoi i prozachodni południowy (Republika Wietnamu) ze stolicą w Sajgonie.

4. Powstanie nie wybuchło, a miejscowa ludność zrażona została represjami komunistycznych oddziałów. „Ofensywa Tet zrobiła z południowych Wietnamczyków antykomunistów” - Bogdan Stech, Wietnam’68, Warszawa 1993, s. 52

5. Norman Podhoretz, Dlaczego byliśmy w Wietnamie, Gdynia-Warszawa 1991, s. 127.

6. „Przechodzenie na stronę wroga w czasie wojny zazwyczaj uważa się za akt zdrady. Ale jedną z osobliwości wojny wietnamskiej było to, że Amerykanie mogli przechodzić na stronę wroga z zupełną bezkarnością. Demonstranci maszerowali z flagami Vietcongu, organizacje wzywały żołnierzy do rzucania broni i dezercji, Amerykanie nawet jeździli do Wietnamu Północnego i nadawali stamtąd audycje, popierające propagandę wroga - a wszystko to bez żadnych konsekwencji prawnych czy choćby potępienia ze strony opinii publicznej. Wręcz przeciwnie, ludzie, którzy wszystko to robili, w społeczności intelektualnej traktowani byli często jak bohaterowie czy wręcz patrioci, ci zaś, którzy ich krytykowali, byli besztani i wyśmiewani” - tamże, s. 89-90.

7. W Wietnamie Południowym (wg oficjalnych, a więc mocno zaniżonych danych) 200 tysięcy ludzi trafiło do obozów koncentracyjnych, półtora miliona Wietnamczyków przed biedą i terrorem komunistów uciekło na łodziach do Singapuru i Hong Kongu. Tysiące z nich zginęły podczas tych ucieczek. Do końca 1975 r. Wietnamczycy opanowali całe Indochiny (w tym Laos i Kambodżę), gdzie w wyniku terroru komunistycznego zginęło pomiędzy jednym a dwoma milionami ludzi (przede wszystkim w Kambodży - 1992 r. spośród dzieci kilkunastoletnich 64 proc. stanowiły sieroty - Czarna księga komunizmu, Warszawa 1999, s. 597).

8. Niekoniecznie przy tym odwołując się do działań zbrojnych, ale postępując stanowczo i będąc zdecydowany na podejmowanie trudnych i niepopularnych rozwiązań.

9. „»Ofiary zastrzelono, zatłuczono pałkami lub pogrzebano żywcem. Paradoksalnie, amerykańskie społeczeństwo ledwo zauważyło te okrucieństwa, zaabsorbowane incydentem w wiosce My Lai, gdzie amerykańscy żołnierze zmasakrowali setkę wietnamskich chłopów, wśród nich kobiety i dzieci« – napisał dziennikarz Stanley Karnow. W sumie znaleziono ok. 3 tys. ciał ofiar komunistycznej rzezi w Hue, a kolejne 2 tys. uznano za zaginione i prawdopodobnie zamordowane” - Lech Ryżewski, Wietnam na szklanym ekranie. Ofensywa Tet i amerykańskie media, Mówią Wieki, Marzec 2001. Ten sam autor przytacza nieco dalej komentarz ówczesnego prezydenta USA, Richarda Nixona: „los Hue, jedynej stolicy prowincji, która uległa komunistom w czasie ofensywy Tet, z pewnością wskazywał, jakie plany mieli komuniści w stosunku do reszty Południowego Wietnamu. Ale ogólny przekaz o masakrze równał się sześciu przekazom na dalekopisach i siedmiu w głównych dziennikach. Nic nie ukazało się w telewizji. Te przekazy opisywały odkrycie pierwszego masowego grobu i szacowały liczbę ofiar pomiędzy 200 i 400. Żadne raporty nie ukazały się, kiedy kolejnych 18 masowych grobów odnaleziono w następnych dniach. Ani też reporterzy nie tłoczyli się w okolicy, kiedy więcej miejsc pochówku zostało znalezionych w pobliskich górach i na nadbrzeżnych, piaszczystych równinach. […] W czasie swych 25 dni panowania w Hue komuniści zabili pomiędzy 5 a 10 proc. populacji miasta, ale media nie uznały tego za sensacyjne”.

10. Uderzenia w prawy policzek można dokonać tylko dłonią na odlew. W ten sposób nie pokonuje się przeciwnika, ale się go znieważa, prowokuje.



« wstecz   dalej »

Statystyki

Użytkownicy: 496
Nowości: 1359
Odsyłacze: 0
odwiedzających: 6526450

Kto jest online

Odwiedza nas 260 gości