|
Strona 3 z 8 Bizancjum połykane kęs za kęsem Znaczenie osmańskiej Turcji (zwanej tak od twórcy potęgi tego państwa – Osmana I) wyrosło dość niepostrzeżenie. Po tym jak na początku XIV w. państwo Seldżuków (z którymi krzyżowcy toczyli długotrwałe boje) rozpadło się na dziesięć samodzielnych emiratów, władca jednego z nich – obejmującego znaną z Nowego Testamentu „Pawłową” Bitynię i Galację - wspomniany Osman I szybko uzależnił od siebie sąsiednie państewka, po czym na samym początku XIV stulecia wznowił zapoczątkowaną przez Seldżuków ofensywę przeciw Bizancjum. Jego syn, Orchan zdobył kolejno Brussę, Niceę (słynną z soboru w 325 r.) i Nikomedię. Korzystając z zaangażowania cesarstwa bizantyjskiego w walki o Macedonię, Epir i Tessalię (kolejne miejsca związane z apostołem Pawłem), ignorującego jakieś niewielkie azjatyckie państewko, Turcy podeszli niemal pod sam Konstantynopol. W 1354 r. opanowali półwysep Gallipoli, po raz pierwszy stawiając nogę w Europie. W tym czasie Bizancjum targane było wojnami domowymi, podczas których obie strony walczące nie gardziły wzywaniem na pomoc Turków. To jeszcze bardziej utwierdziło ich kolejnego władcę Murada I (tytułującego się już sułtanem) w przeświadczeniu, jak łatwym łupem może być potężne niegdyś cesarstwo bizantyjskie. W ciągu zaledwie roku (1360-1361) opanowali Trację, czym właściwie przypieczętowali los Bizancjum – stanowiącego już jedynie niewielki zbiór miast i wysp otoczony przez Turków. Na przełomie XII i XIII w. Bizantyjczycy utracili dotychczasowe posiadłości na Bałkanach, które uniezależniły się jako kilka państw południowosłowiańskich. To przeciw nim zwrócili się teraz Turcy. Najpierw w 1363 r. uderzyli na Bułgarię, zmuszając jej cara do uległości. Nieco później pokonali Macedonię. Pozostali władcy Bałkanów z Bośni i Serbii zjednoczyli się przeciw Muradowi I, wypierając jego wojska częściowo z Macedonii. Jednak sam sułtan w 1388 r. ruszył na Bałkany i w następnym roku w bitwie na Kosowym Polu[3] zadał im decydującą klęskę (choć sam zginął). Cały ten obszar niewiele później na kilka wieków stał się prowincją imperium otomańskiego.
Turecki pochód w głąb Europy wywoływał niepokój na terenach coraz mocniej nim zagrożonych. Król węgierski Zygmunt Luksemburski wystąpił z inicjatywą antytureckiej krucjaty[4]. Udało mu się zebrać pokaźne siły rycerstwa niemieckiego, francuskiego, burgundzkiego, a także ochotników m.in. z Anglii, Flandrii, Luksemburga, Szwajcarii, a nawet Polski. 28 września 1396 r. doszło do decydującej bitwy pod Nikopolis, która, ze względu na nieudolność dowództwa, zatargi pomiędzy narodowościami (szczególnie niesforni okazali się Francuzi), zakończyła się wielką klęską chrześcijan. Turcy wzięli do niewoli 10 tysięcy jeńców, z których większość wymordowali.
|